-

Artykuł

Czas na F4 – mówi nam Łukasz Ciołek

W sezonie 2014 sięgnął po brązowy medal ME S-550. W tym rok przyszedł czas na nowe wyzwania - starty w MP, MŚ i ME Formuły 4, ale też obronę podium ME w klasie S-550. Poznajcie plany reprezentanta Polski Łukasza Ciołka.

Jakie są twoje oczekiwania przed nowym sezonem i jakie masz plany startowe?

Łukasz Ciołek: Będę brał udział we wszystkich eliminacjach Mistrzostw Świata F4 (zawody we Francji, Włoszech, Anglii i Niemczech). Miejsce w pierwszej szóstce byłoby dużym sukcesem. Chyba najważniejszy będzie dla mnie start w Toruniu. Tam w weekend 20-21 czerwca odbędą się Mistrzostwa Europy. To oczywiste, że występ przed naszą publicznością w Polsce traktuję priorytetowo.

Najważniejsze, by jak najszybciej nabrać doświadczenia w nowej dla mnie klasie. Sporo się zmienia – są tu na przykład kokpity bezpieczeństwa, a to pozwoli mi czuć się pewniej w łodzi. W sporcie motorowodnym bardzo dużo zależy od sprzętu i jego niezawodności. Cały „Team Ciołek Racing” pracuje bardzo ciężko. Musimy jednak pamiętać, że podczas zawodów nawet płynąca butelka, czy konar może spowodować ogromne uszkodzenia (utratę śruby napędowej lub zniszczenie spodziny) i pokrzyżować nasze plany…

Gdzie teraz można Cię zobaczyć na wodzie?

ŁC: Najwięcej czasu spędzam nad Zalewem Zegrzyńskim, na przystani klubu WKS Zegrze, do którego należę. Każdą wolną chwilę poświęcam temu sportowi. Gdy tylko coś zmienimy w ustawieniach sprzętu, jedziemy nad Zegrze i testujemy.

Nowa łódź, którą będziesz startował to…?

ŁC: Moja łódź F4 pochodzi od Włoskiego producenta Baba Racing, który produkuje sprzęt także do klas F2 oraz F1. Startuje na nich między innymi Mistrz Świata F1 z 2010 roku, Fin Sami Selio.

F4 to szczyt twoich marzeń, czy kolejny etap w karierze?

ŁC: Ambicje mam ogromne. Chciałbym przejść do wyższych klas - przede wszystkim jeszcze szybszych, takich jak F-500, a nawet F2. Do tego celu oczywiście będę dążył wraz z moją rodziną oraz całym „Team Ciołek Racing”. Aby go osiągnąć potrzebne są nie tylko duże umiejętności i doświadczenie ale też pieniądze. W tym momencie moją pasję realizuję dzięki środkom finansowym wypracowanym przeze mnie i moich rodziców w firmie, którą prowadzimy. Wspiera mnie też Polski Związek Motorowodny i Narciarstwa Wodnego. Jednak do zakupu jeszcze mocniejszego sprzętu i przejścia do wyższej klasy nadal brakuje środków. Na tą chwilę koncentruję się na startach w F4. Sezon zapowiada się niezwykle ciekawie, a rywalizacja w tej klasie zarówno na arenie międzynarodowej jak i w Polsce będzie bardzo emocjonująca. Także za sprawą Polaków.

Dziękujemy za rozmowę.

***

Jestesmy tam, gdzie jest SPEED ON THE WATER!

			
			object(Articles)#18 (11) {
  ["id"]=>
  string(3) "636"
  ["title"]=>
  string(40) "Czas na F4 – mówi nam Łukasz Ciołek"
  ["url"]=>
  string(33) "czas_na_f4_mowi_nam_lukasz_ciolek"
  ["active"]=>
  string(1) "1"
  ["promo"]=>
  NULL
  ["promo_photo"]=>
  string(3) "jpg"
  ["intro"]=>
  string(256) "

W sezonie 2014 sięgnął po brązowy medal ME S-550. W tym rok przyszedł czas na nowe wyzwania - starty w MP, MŚ i ME Formuły 4, ale też obronę podium ME w klasie S-550. Poznajcie plany reprezentanta Polski Łukasza Ciołka.

" ["content"]=> string(3021) "

Jakie są twoje oczekiwania przed nowym sezonem i jakie masz plany startowe?

Łukasz Ciołek: Będę brał udział we wszystkich eliminacjach Mistrzostw Świata F4 (zawody we Francji, Włoszech, Anglii i Niemczech). Miejsce w pierwszej szóstce byłoby dużym sukcesem. Chyba najważniejszy będzie dla mnie start w Toruniu. Tam w weekend 20-21 czerwca odbędą się Mistrzostwa Europy. To oczywiste, że występ przed naszą publicznością w Polsce traktuję priorytetowo.

Najważniejsze, by jak najszybciej nabrać doświadczenia w nowej dla mnie klasie. Sporo się zmienia – są tu na przykład kokpity bezpieczeństwa, a to pozwoli mi czuć się pewniej w łodzi. W sporcie motorowodnym bardzo dużo zależy od sprzętu i jego niezawodności. Cały „Team Ciołek Racing” pracuje bardzo ciężko. Musimy jednak pamiętać, że podczas zawodów nawet płynąca butelka, czy konar może spowodować ogromne uszkodzenia (utratę śruby napędowej lub zniszczenie spodziny) i pokrzyżować nasze plany…

Gdzie teraz można Cię zobaczyć na wodzie?

ŁC: Najwięcej czasu spędzam nad Zalewem Zegrzyńskim, na przystani klubu WKS Zegrze, do którego należę. Każdą wolną chwilę poświęcam temu sportowi. Gdy tylko coś zmienimy w ustawieniach sprzętu, jedziemy nad Zegrze i testujemy.

Nowa łódź, którą będziesz startował to…?

ŁC: Moja łódź F4 pochodzi od Włoskiego producenta Baba Racing, który produkuje sprzęt także do klas F2 oraz F1. Startuje na nich między innymi Mistrz Świata F1 z 2010 roku, Fin Sami Selio.

F4 to szczyt twoich marzeń, czy kolejny etap w karierze?

ŁC: Ambicje mam ogromne. Chciałbym przejść do wyższych klas - przede wszystkim jeszcze szybszych, takich jak F-500, a nawet F2. Do tego celu oczywiście będę dążył wraz z moją rodziną oraz całym „Team Ciołek Racing”. Aby go osiągnąć potrzebne są nie tylko duże umiejętności i doświadczenie ale też pieniądze. W tym momencie moją pasję realizuję dzięki środkom finansowym wypracowanym przeze mnie i moich rodziców w firmie, którą prowadzimy. Wspiera mnie też Polski Związek Motorowodny i Narciarstwa Wodnego. Jednak do zakupu jeszcze mocniejszego sprzętu i przejścia do wyższej klasy nadal brakuje środków. Na tą chwilę koncentruję się na startach w F4. Sezon zapowiada się niezwykle ciekawie, a rywalizacja w tej klasie zarówno na arenie międzynarodowej jak i w Polsce będzie bardzo emocjonująca. Także za sprawą Polaków.

Dziękujemy za rozmowę.

***

Jestesmy tam, gdzie jest SPEED ON THE WATER!

" ["add_date"]=> string(21) "2015.05.08 - 12:51:52" ["region"]=> string(2) "pl" ["categories"]=> array(1) { [0]=> array(3) { ["category_id"]=> string(1) "3" ["category_url"]=> string(17) "sport_motorowodny" ["category_name"]=> string(17) "Sport motorowodny" } } }
background