-

Artykuł

MŚ Skuterów Wodnych - ciężki weekend Polaków we włoskim Castro

W Grand Prix Włoch Polacy (Wiśniewski, Senda i Domański) walczyli nie tylko z rywalami, ale też z kapryśnym otwartym morzem, na którym były rozgrywane zawody i problemami technicznymi. Ostatecznie punkty z 2. eliminacji MŚ przywiozą Wiśniewski i Domański.

Do Włoch wybrała się mocna, trzyosobowa polska ekipa – startujący w całym cyklu MŚ Andrzej Wiśniewski i Marcin Senda, oraz debiutujący na tym poziomie Krystian Domański.

Polacy jechali na zawody z wnioskami wyciągniętymi przez Andrzeja Wiśniewskiego przed rokiem, gdy miał okazję ścigać się na Ibizie, podobnie jak w Castro na otwartym morzu. Wtedy przekonał się, że zbyt lekki skuter na mocno pofalowanej trasie nie radzi sobie za dobrze. Nasi mieli też sposobność więcej niż przed pierwszą tegoroczną eliminacją MŚ trenować na wodzie. 

Co przyniosły zawody:

Po piątkowej walce o "Pole Position" niemal każdy zawodnik miał co robić przy swoim skuterze. Podobnie Polacy - Andrzej Wiśniewski i Marcin Senda walczyli z nieszczelnymi kadłubami, a Krystian Domański zamontował nową rączkę na kierownicę, bo to jej zerwanie było przyczyną upadku debiutanta podczas biegu o "Pole Position".

Niestety, pagoda podczas pierwszego wyścigu (a konkretnie wiatr / mocno pofalowany akwen) zrobiła psikusa i praktycznie w moment warunki na wodzie zrobiły się jeszcze cięższe, niż dzień wcześniej. Zawodnicy walczyli o każdy metr akwenu. Wyścig został przerwany po groźnej kolizji. Polacy z miejscami: Wiśniewski 13 (3 punkty), Domański 15 (1 punkt), Senda 17 (bez punktów). Tego dnia najszybszy był Khalifa Belselah ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Za nim na mecie zmeldowali się Youssef Al Abdulrazzaq (Kuwejt) i Thamer Al Darwish (Katar).

Niedziela była popisem Francuza Bottiego, który dzień wcześniej został zdyskwalifikowany i w drugim wyścigu chciał udowodnić, że jest żywo zainteresowany tytułem mistrza świata. Po brawurowym ataku wyprzedził reprezentanta Zjednoczonych Emiratów Arabskich Khalifa Belselaha i dopłynął do mety na pierwszym miejscu. Z Polaków najlepiej wypadł Domański – 11 miejsce (5 punktów). Andrzej Wiśniewski był po raz drugi 13 (3 punkty), a Marcin Senda 16 (bez punktów).

Końcowe miejsca Polaków w GP Włoch:

#24 Domański Krystian 12 miejsce (6 pkt.)
#25 Wiśniewski Andrzej 13 miejsce (6 pkt.)
 #5 Senda Marcin 18 miejsce (0 pkt.)

Wyniki GP Włoch dostępne są TUTAJ.

***
FOTO: www.aquabike.net

			
			object(Articles)#18 (11) {
  ["id"]=>
  string(3) "644"
  ["title"]=>
  string(68) "MŚ Skuterów Wodnych - ciężki weekend Polaków we włoskim Castro"
  ["url"]=>
  string(62) "ms_skuterow_wodnych_-_ciezki_weekend_polakow_we_wloskim_castro"
  ["active"]=>
  string(1) "1"
  ["promo"]=>
  NULL
  ["promo_photo"]=>
  string(3) "jpg"
  ["intro"]=>
  string(298) "

W Grand Prix Włoch Polacy (Wiśniewski, Senda i Domański) walczyli nie tylko z rywalami, ale też z kapryśnym otwartym morzem, na którym były rozgrywane zawody i problemami technicznymi. Ostatecznie punkty z 2. eliminacji MŚ przywiozą Wiśniewski i Domański.

" ["content"]=> string(2613) "

Do Włoch wybrała się mocna, trzyosobowa polska ekipa – startujący w całym cyklu MŚ Andrzej Wiśniewski i Marcin Senda, oraz debiutujący na tym poziomie Krystian Domański.

Polacy jechali na zawody z wnioskami wyciągniętymi przez Andrzeja Wiśniewskiego przed rokiem, gdy miał okazję ścigać się na Ibizie, podobnie jak w Castro na otwartym morzu. Wtedy przekonał się, że zbyt lekki skuter na mocno pofalowanej trasie nie radzi sobie za dobrze. Nasi mieli też sposobność więcej niż przed pierwszą tegoroczną eliminacją MŚ trenować na wodzie. 

Co przyniosły zawody:

Po piątkowej walce o "Pole Position" niemal każdy zawodnik miał co robić przy swoim skuterze. Podobnie Polacy - Andrzej Wiśniewski i Marcin Senda walczyli z nieszczelnymi kadłubami, a Krystian Domański zamontował nową rączkę na kierownicę, bo to jej zerwanie było przyczyną upadku debiutanta podczas biegu o "Pole Position".

Niestety, pagoda podczas pierwszego wyścigu (a konkretnie wiatr / mocno pofalowany akwen) zrobiła psikusa i praktycznie w moment warunki na wodzie zrobiły się jeszcze cięższe, niż dzień wcześniej. Zawodnicy walczyli o każdy metr akwenu. Wyścig został przerwany po groźnej kolizji. Polacy z miejscami: Wiśniewski 13 (3 punkty), Domański 15 (1 punkt), Senda 17 (bez punktów). Tego dnia najszybszy był Khalifa Belselah ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Za nim na mecie zmeldowali się Youssef Al Abdulrazzaq (Kuwejt) i Thamer Al Darwish (Katar).

Niedziela była popisem Francuza Bottiego, który dzień wcześniej został zdyskwalifikowany i w drugim wyścigu chciał udowodnić, że jest żywo zainteresowany tytułem mistrza świata. Po brawurowym ataku wyprzedził reprezentanta Zjednoczonych Emiratów Arabskich Khalifa Belselaha i dopłynął do mety na pierwszym miejscu. Z Polaków najlepiej wypadł Domański – 11 miejsce (5 punktów). Andrzej Wiśniewski był po raz drugi 13 (3 punkty), a Marcin Senda 16 (bez punktów).

Końcowe miejsca Polaków w GP Włoch:

#24 Domański Krystian 12 miejsce (6 pkt.)
#25 Wiśniewski Andrzej 13 miejsce (6 pkt.)
 #5 Senda Marcin 18 miejsce (0 pkt.)

Wyniki GP Włoch dostępne są TUTAJ.

***
FOTO: www.aquabike.net

" ["add_date"]=> string(21) "2015.05.25 - 07:40:55" ["region"]=> string(3) "all" ["categories"]=> array(1) { [0]=> array(3) { ["category_id"]=> string(1) "4" ["category_url"]=> string(13) "skutery_wodne" ["category_name"]=> string(13) "Skutery wodne" } } }
background