Artykuł

Żnin czeka na gwiazdy sportu motorowodnego!

Stolica Pałuk związana jest ze sportem motorowodnym już prawie pół wieku. Pierwsze zawody tytularne odbyły się w Żninie w 1979 roku, a tegoroczne będą czternastą imprezą w randze MŚ. Na wodnym torze zobaczymy gwiazdy tego sportu – motorowodniaków walczących o medale w prestiżowym cyklu Hydro GP, czyli w trzech widowiskowych Formułach – 125, 250 i 500. W każdej z nich na starcie będą Polacy.

Formuła 500: lider MŚ i faworyt jest jeden!

W „pięścetkach” od kilku sezonów mamy zawodnika, który nadaje ton rywalizacji i kroczy, z małymi wyjątkami, od zwycięstwa do zwycięstwa. To Marcin Zieliński. Pochodzący ze Szczecina motorowodniak jest aktualnym mistrzem świata i Europy. Poprzedni sezon przebiegał pod jego dyktando i ten może wyglądać bardzo podobnie. Zieliński świetne tempo potwierdził w 1. eliminacja MŚ, która odbyła się w połowie maja w czeskich Jedovnicach. Podczas  tamtych zawodów udało mu się wygrać dwa z trzech mistrzowskich biegów i to ze sporą przewagą nad najgroźniejszymi rywalami. Jednak do kraju reprezentant Polski wrócił nie do końca zadowolony, bo podczas rywalizacji dopadły go problemy techniczne. Zwycięstwo w Czechach i pozycja lidera cieszą, ale… – Dla mnie i całego teamu była to szkoła przetrwania. Temperatura w okolicach 8-10 stopni, wiatr, deszcz i do tego awarie sprzętu, które zmuszały nas do dłuższego pozostania w namiocie serwisowym – przyznał tuż po zawodach. –  Sama rywalizacja rozpoczęła się dobrze. Pomimo awarii w treningu czasowym, zdobyłem Pole Position. Słowa uznania należą się całemu teamowi za błyskawiczną naprawę na pomoście startowym. Pierwszy bieg udało się wygrać. W drugim prowadząc straciłem śrubę napędową i musiałem wyłączyć silnik. Do trzeciego biegu przystąpiłem z ostatniej pozycji startowej, lecz udało się objąć prowadzenie na początku drugiego okrążenia i dowieźć pierwszą lokatę. Podsumowując, początek sezonu udany, choć z problemami – ocenił Marcin Zieliński. Po zawodach zadeklarował, że szybko wraca do domu i  rozpoczyna, wraz ze swoim zespołem, staranne przygotowania do żnińskiej imprezy. To będzie dla niego kolejny bardzo sentymentalny powrót. Właśnie na tym akwenie rozpoczynał swoją przygodę ze sportem motorowodnym. Również na Jezierze Żnińskim Małym sięgał po pierwsze znaczące sukcesy.

Kolejne wyzwanie przed Sebastianem Kęcińskim

W Formule 250, podobnie jak w F500, wystartuje tylko jeden Polak. To doświadczony Sebastian Kęcińśki. Zawodnik Klubu Sportów Motorowych i Motorowodnych w Trzciance ma za sobą lata startów i wiele triumfów, włącznie z tytułem Mistrza Świata z 2019 roku. Swoje największe sukcesy odnosił w Formule 125, ale trzy lata temu zdecydował się na nowe sportowe wyzwania i rozpoczął starty w Formule 250. Na razie nie osiągnął w niej podium, jednak każde zawody to kolejny krok w jego kierunku. Kilka dni temu we wspomnianych Jedovnicach zajął szóste miejsce i trzeba uczciwie powiedzieć, że w tamtych zawodach bardzo dobre starty przeplatał z nieco gorszymi. W pierwszym biegu był czwarty, w dwóch  kolejnych dopływał do mety na ósmej pozycji. – Na sukcesy w F125 pracowałem kilkanaście lat, a więc moja przygoda z F250 jest na razie bardzo krótka. Spokojnie pracuję na to, by dołączyć do samej czołówki. Podczas ostatnich zawodów musiałem dokonywać wyborów, korygować ustawienia. Sytuacja na akwenie była zmienna i to mogło mieć wpływ na końcowy wynik -  podsumował swój występ Sebastian Kęciński.

Wiek nie ma znaczenia - potwierdza to Henryk Synoracki

Ta historia nie ma końca i bardzo dobrze! Henryk Synoracki to najbardziej utytułowany polski motorowodniak, biorąc pod uwagę liczbę medali zdobytych na MŚ i ME. Ma ich już w swoim niesamowitym dorobku czterdzieści! Co prawda w ostatnim sezonie nie udało się tego osiągnięcia poprawić, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by wydarzyło się to w 2026 roku. Za pochodzącym z wielkopolskiego Buku sportowcem przemawia ogromne doświadczenie i spokój. Zawodnik Poznańskiego Klubu Morskiego LOK jest też inspiracją dla młodszego pokolenia. W 2. eliminacji MŚ F125 obok niego na pomoście startowym zobaczymy także Michała Kausę i Aleksandra Dolacińskiego. I tu ciekawostka – ten pierwszy jest młodszy od Henryka Synorackiego o 42 lata, a ten drugi o 52 lata. W Jedovnicach, podczas inauguracji MŚ F125, Synoracki zajął bardzo dobre piąte miejsce, Dolaciński był piętnasty, a Kausa nie punktował z powodu poważnej awarii. – Zawody nie ułożyły się po naszej myśli, ale sport motorowodny właśnie taki jest - pełen emocji i cennych lekcji. Wyciągnęliśmy wnioski, analizujemy każdy detal i już wkrótce wracamy na wodę na testy. W Czechach startowałem nową łódką. Liczę, że się dopasujemy i zrobię dobry wynik w Żninie. W końcu będę się ścigał w moim rodzinnym mieście i jest to dla mnie za każdym razem wyjątkowe przeżycie – powiedział Michał Kausa.

W Żninie na kibiców czekają dwa dni sportowych zmagań na najwyższym poziomie. Oprócz mistrzostw świata F125, F250 i F500 odbędzie się tam 1. eliminacja motorowodnych mistrzostw Polski w klasach OSY400, GT30 i P-750. - Przed nami czas wielkich emocji nad Jeziorem Żnińskim Małym. Wierzę, że tegoroczna edycja będzie absolutnie wyjątkowa. Czekają na Państwa nie tylko zacięte wyścigi, ale także mnóstwo wydarzeń towarzyszących, dzięki którym ten weekend na długo pozostanie w pamięci. Życzę wszystkim udanych zawodów i wielu pięknych chwil! – przekazał Burmistrz Żnina Łukasz Kwiatkowski.

Wstęp dla kibiców, podobnie jak na inne zawody organizowane przez Polski Związek Motorowodny i Narciarstwa Wodnego jest wolny. 

Data Zawodów: 29-31 maja 2026 r.

Miejsce Zawodów: Żnin, Jezioro Żnińskie Małe.

Program zawodów: https://zninpowerboat.pl/

Więcej o sporcie motorowodnym: https://www.motorowodniacy.org/artykuly/sport_motorowodny.html

Dofinansowano ze środków budżetu państwa z części, której dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki.

(Opracował Adrian Skubis | Zdjęcie Tomasz Myszkowski)

			
			object(Articles)#20 (11) {
  ["active"]=>
  string(1) "1"
  ["add_date"]=>
  string(19) "2026-05-25 12:43:48"
  ["categories"]=>
  array(1) {
    [0]=>
    array(3) {
      ["category_id"]=>
      string(1) "3"
      ["category_name"]=>
      string(17) "Sport motorowodny"
      ["category_url"]=>
      string(17) "sport_motorowodny"
    }
  }
  ["content"]=>
  string(7361) "

Formuła 500: lider MŚ i faworyt jest jeden!

W „pięścetkach” od kilku sezonów mamy zawodnika, który nadaje ton rywalizacji i kroczy, z małymi wyjątkami, od zwycięstwa do zwycięstwa. To Marcin Zieliński. Pochodzący ze Szczecina motorowodniak jest aktualnym mistrzem świata i Europy. Poprzedni sezon przebiegał pod jego dyktando i ten może wyglądać bardzo podobnie. Zieliński świetne tempo potwierdził w 1. eliminacja MŚ, która odbyła się w połowie maja w czeskich Jedovnicach. Podczas  tamtych zawodów udało mu się wygrać dwa z trzech mistrzowskich biegów i to ze sporą przewagą nad najgroźniejszymi rywalami. Jednak do kraju reprezentant Polski wrócił nie do końca zadowolony, bo podczas rywalizacji dopadły go problemy techniczne. Zwycięstwo w Czechach i pozycja lidera cieszą, ale… – Dla mnie i całego teamu była to szkoła przetrwania. Temperatura w okolicach 8-10 stopni, wiatr, deszcz i do tego awarie sprzętu, które zmuszały nas do dłuższego pozostania w namiocie serwisowym – przyznał tuż po zawodach. –  Sama rywalizacja rozpoczęła się dobrze. Pomimo awarii w treningu czasowym, zdobyłem Pole Position. Słowa uznania należą się całemu teamowi za błyskawiczną naprawę na pomoście startowym. Pierwszy bieg udało się wygrać. W drugim prowadząc straciłem śrubę napędową i musiałem wyłączyć silnik. Do trzeciego biegu przystąpiłem z ostatniej pozycji startowej, lecz udało się objąć prowadzenie na początku drugiego okrążenia i dowieźć pierwszą lokatę. Podsumowując, początek sezonu udany, choć z problemami – ocenił Marcin Zieliński. Po zawodach zadeklarował, że szybko wraca do domu i  rozpoczyna, wraz ze swoim zespołem, staranne przygotowania do żnińskiej imprezy. To będzie dla niego kolejny bardzo sentymentalny powrót. Właśnie na tym akwenie rozpoczynał swoją przygodę ze sportem motorowodnym. Również na Jezierze Żnińskim Małym sięgał po pierwsze znaczące sukcesy.

Kolejne wyzwanie przed Sebastianem Kęcińskim

W Formule 250, podobnie jak w F500, wystartuje tylko jeden Polak. To doświadczony Sebastian Kęcińśki. Zawodnik Klubu Sportów Motorowych i Motorowodnych w Trzciance ma za sobą lata startów i wiele triumfów, włącznie z tytułem Mistrza Świata z 2019 roku. Swoje największe sukcesy odnosił w Formule 125, ale trzy lata temu zdecydował się na nowe sportowe wyzwania i rozpoczął starty w Formule 250. Na razie nie osiągnął w niej podium, jednak każde zawody to kolejny krok w jego kierunku. Kilka dni temu we wspomnianych Jedovnicach zajął szóste miejsce i trzeba uczciwie powiedzieć, że w tamtych zawodach bardzo dobre starty przeplatał z nieco gorszymi. W pierwszym biegu był czwarty, w dwóch  kolejnych dopływał do mety na ósmej pozycji. – Na sukcesy w F125 pracowałem kilkanaście lat, a więc moja przygoda z F250 jest na razie bardzo krótka. Spokojnie pracuję na to, by dołączyć do samej czołówki. Podczas ostatnich zawodów musiałem dokonywać wyborów, korygować ustawienia. Sytuacja na akwenie była zmienna i to mogło mieć wpływ na końcowy wynik -  podsumował swój występ Sebastian Kęciński.

Wiek nie ma znaczenia - potwierdza to Henryk Synoracki

Ta historia nie ma końca i bardzo dobrze! Henryk Synoracki to najbardziej utytułowany polski motorowodniak, biorąc pod uwagę liczbę medali zdobytych na MŚ i ME. Ma ich już w swoim niesamowitym dorobku czterdzieści! Co prawda w ostatnim sezonie nie udało się tego osiągnięcia poprawić, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by wydarzyło się to w 2026 roku. Za pochodzącym z wielkopolskiego Buku sportowcem przemawia ogromne doświadczenie i spokój. Zawodnik Poznańskiego Klubu Morskiego LOK jest też inspiracją dla młodszego pokolenia. W 2. eliminacji MŚ F125 obok niego na pomoście startowym zobaczymy także Michała Kausę i Aleksandra Dolacińskiego. I tu ciekawostka – ten pierwszy jest młodszy od Henryka Synorackiego o 42 lata, a ten drugi o 52 lata. W Jedovnicach, podczas inauguracji MŚ F125, Synoracki zajął bardzo dobre piąte miejsce, Dolaciński był piętnasty, a Kausa nie punktował z powodu poważnej awarii. – Zawody nie ułożyły się po naszej myśli, ale sport motorowodny właśnie taki jest - pełen emocji i cennych lekcji. Wyciągnęliśmy wnioski, analizujemy każdy detal i już wkrótce wracamy na wodę na testy. W Czechach startowałem nową łódką. Liczę, że się dopasujemy i zrobię dobry wynik w Żninie. W końcu będę się ścigał w moim rodzinnym mieście i jest to dla mnie za każdym razem wyjątkowe przeżycie – powiedział Michał Kausa.

W Żninie na kibiców czekają dwa dni sportowych zmagań na najwyższym poziomie. Oprócz mistrzostw świata F125, F250 i F500 odbędzie się tam 1. eliminacja motorowodnych mistrzostw Polski w klasach OSY400, GT30 i P-750. - Przed nami czas wielkich emocji nad Jeziorem Żnińskim Małym. Wierzę, że tegoroczna edycja będzie absolutnie wyjątkowa. Czekają na Państwa nie tylko zacięte wyścigi, ale także mnóstwo wydarzeń towarzyszących, dzięki którym ten weekend na długo pozostanie w pamięci. Życzę wszystkim udanych zawodów i wielu pięknych chwil! – przekazał Burmistrz Żnina Łukasz Kwiatkowski.

Wstęp dla kibiców, podobnie jak na inne zawody organizowane przez Polski Związek Motorowodny i Narciarstwa Wodnego jest wolny. 

Data Zawodów: 29-31 maja 2026 r.

Miejsce Zawodów: Żnin, Jezioro Żnińskie Małe.

Program zawodów: https://zninpowerboat.pl/

Więcej o sporcie motorowodnym: https://www.motorowodniacy.org/artykuly/sport_motorowodny.html

Dofinansowano ze środków budżetu państwa z części, której dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki.

(Opracował Adrian Skubis | Zdjęcie Tomasz Myszkowski)

" ["id"]=> string(4) "2665" ["intro"]=> string(479) "

Stolica Pałuk związana jest ze sportem motorowodnym już prawie pół wieku. Pierwsze zawody tytularne odbyły się w Żninie w 1979 roku, a tegoroczne będą czternastą imprezą w randze MŚ. Na wodnym torze zobaczymy gwiazdy tego sportu – motorowodniaków walczących o medale w prestiżowym cyklu Hydro GP, czyli w trzech widowiskowych Formułach – 125, 250 i 500. W każdej z nich na starcie będą Polacy.

" ["promo"]=> NULL ["promo_photo"]=> string(3) "jpg" ["region"]=> string(2) "pl" ["title"]=> string(44) "Żnin czeka na gwiazdy sportu motorowodnego!" ["url"]=> string(42) "znin_czeka_na_gwiazdy_sportu_motorowodnego" }
background